«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS

Czas to pieniądz 2412

tytuł:

Czas to pieniądz

We’re In The Money

gatunek:
foxtrot
muzyka:
oryginał z:?
1933 roku

Gdzie ruch szalony
Gdzie time is money
Gdzie ziemię z niebem łączy
Sto drapaczy chmur

Ach, tam ujrzycie
Prawdziwe życie
Dla wszystkich wielkich miast
Niedościgniony wzór

Tu robi się biznesy
Interesy
Ho, ho

Tu każdej chwili szkoda
Inaczej życie ściągnie cię na dno

Tu ruch szalony
Tu time is money
Nie wolno czekać, zwlekać
Pieniądz to grunt

                            
                            
Objaśnienia:
1) time is money
-
(ang.) czas to pieniądz

Etykiety podają jako współautora Al'a Dubina, jednak był on twórcą angielskiego tekstu piosenki.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?), (abc?) - tekst poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - tekst jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - tekst przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
- ditto, powtórzenie frazy

Bartek D. 2017-01-28 13:18
Stefan Sas, a nie Bob
Bartłomiej 2019-08-07 12:39
Gdzie ziemię z niebem łączy
Iwona 2021-02-25 21:42
a tu oryginalne nagranie z filmu "Gold Diggers" - śpiewa Ginger Rogers
https://www.youtube.com/watch?v=UJOjTNuuEVw
Mateusz K. 2024-03-17 15:24
Płyta i nagranie z 1935 roku.
Nicze 2026-01-16 13:11
Polski tekst niestety bardzo słaby, nie oddający ironicznego charakteru oryginału, gdzie mowa była o przemijanącym kryzysie, który w rzeczywistości znajdował się w fazie rozkwitu
Rubin 2026-01-16 16:30
W ogóle niski poziom naszej przedwojennej branży rozrywkowej był (cytując klasyka) smutnym odzwierciedleniem stanu polskiego państwa w tamtym okresie.
Mateusz K. 2026-01-16 17:16
Niski poziom branży rozrywkowej? Poza tym ten tekst nie jest wcale zły. Nie każde tłumaczenie tekstu piosenki musi być parafrazą oryginału.
Obserwator 2026-01-16 19:44
Niski poziom to mamy teraz...
Rubin 2026-01-16 23:09
Chodziło mi o niski poziom względem przedwojennej twórczości zachodniej, zwłaszcza brytyjskiej i amerykańskiej. Bez sensu jest np. porównywanie na wpół amatorskiej polskiej kinematografii lat 30. do Hollywood lub do artystycznego filmu włoskiego, czy francuskiego.
Co by nie mówić, jako twórcy rozrywki masowej zbliżyliśmy się do Europy dopiero po odwilży gomułkowskiej.
Rubin 2026-01-16 23:11
Dzisiaj również mamy niski poziom (zgadzam się z Obserwatorem), ale są to raczej trendy światowe, więc ich skala wykracza daleko poza Polskę.
Mateusz K. 2026-01-17 01:15
Ta strona poświęcona jest jednak nie kinematografii, a muzyce polskiej, która zdecydowanie nie odstaje na tle muzyki zachodniej, np. amerykańskiej i jest od niej niejednokrotnie ciekawsza oraz bardziej zróżnicowana.
Nicze 2026-01-17 12:12
Nie zgadzam się, że poziom kultury masowej w II RP był niski. Muzycznie też staliśmy wysoko a polski jazz lat 30. bardzo wysoko docenił nawet Cole Porter bawiąc w Krakowie. Chodzi mi o słabość tego konkretnego tekstu. Tłumaczę aktualnie "Poszukiwaczki złota" i do tej piosenki zrobiłem własne tłumaczenie. Ale już mistrzowskie tłumaczenie "Jaśminowego walca" Hemara aż prosiło się o uwzględnienie.
Iraj 2026-01-18 03:21
Dla kraju takiego jak Polska, który przez 123 lata znajdował się pod zaborami i był znacznie biedniejszy niż Wielka Brytania czy USA, osiągnięto bardzo wiele w dziedzinie filmu i muzyki. Do 1939 roku polskie filmy prezentowały całkiem wysoki poziom. Oczywiście nie były one na poziomie Hollywood ani szczególnie intelektualne, ale były to filmy, które ludzie chętnie oglądali i nadal oglądają do dziś, a jak na Polskę było to naprawdę imponujące. Jeśli chodzi o muzykę, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, Polska stała bardzo wysoko. W latach 30. Henryk Wars mógłby bez problemu zrobić karierę w Stanach Zjednoczonych i znaleźć się w gronie twórców takich jak Harry Warren czy wspomniany wcześniej Cole Porter.
Rubin 2026-01-18 18:23
Częściowo zgadzam się. Jednocześnie warto pamiętać, że Wars (ex aequo z Jerzym Gettem) był wówczas w Polsce bodaj jedynym bandleaderem na światowym poziomie. Wystarczy posłuchać np. niemieckich, brytyjskich, amerykańskich lub nawet czeskich nagrań piosenek tanecznych z lat 30., by dostrzec przepaść techniczną, jaka dzieliła fonografię II RP od osiągnięć zagranicznych.
Uprzedzając zarzuty - to absolutnie nie jest powielanie narodowych kompleksów, tylko stwierdzenie faktów. Polski przemysł płytowy raz na zawsze zerwał z amatorszczyzną dopiero za PRL,. dzięki niebagatelnym inwestycjom państwa w profesjonalne studia nagraniowe. Dla niektórych może być to przykre, ale trudno dyskutować z rzeczywistością.
Rubin 2026-01-18 18:23
*Gertem - przepraszam, autokorekta.
.
Nicze 2026-01-20 23:28
Musimy w końcu przestać z wiecznym porównywaniem II Rzeczpospolitej do krajów takich jak USA, Niemcy, Francja czy Wielka Brytania. Startowaliśmy z zupełnie innego pułapu, a większość terenu naszego państwa była przed I wojną światową podporządkowana najbardziej bezładnemu i biednemu mocarstwu Europy, czyli Rosji. Przed 1918 rokiem tylko była dzielnica pruska prezentowała poziom zbliżony do Europy Zachodniej - jak było w dawnej Galicji, a zwłaszcza u ruskich to już mówić nie trzeba. Natomiast porównując się z innymi krajami ówczesnej Europy wschodniej oraz państwami "młodymi", np. z Jugosławią, Rumunią, Bułgarią, nawet taką Hiszpanią i Portugalia z Zachodu to nie było się naprawdę czego wstydzić jeśli chodzi o poziom kultury, sztuki, muzyki i techniki. Co do poziomu fonografii to oczywiście polskim płytom daleko było do brytyjskich albo amerykańskich, ale warto też zauważyć, że spora część utworów została cudem tylko odratowana z płyt zachowanych w stanie agonalnym, podczas gdy utwory zagraniczne bardzo często kopiowane są cyfrowo z płyt-matek. Polska stała też innowacjami, świeżymi pomysłami, patentami. Wyspowo i incydentalnie potrafiła być hipernowoczesna, w innych dziedzinach pozostając daleko w tyle za Zachodem.
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby

Posłuchaj sobie

dyryguje
Jerzy Gert
⋯ ※ ⋯
Odeon seria O
kat: O 271119 b mx: Wo 1675
ze zbiorów:
Utesow
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1 
stała wysokosć dźwięku:
Korektor EQ
niskie
średnie
wysokie
głośność
Etykiety płyt
Czas to pieniądz
Kt: O 271119 b
Mx: Wo 1675
kolekcja: Utesow
Podobne teksty:
Chcę się żenić 2
How do you do, Mr Brown?! 2
Robert i Bertrand 2
Ach, jedź do Waraszdin! 2
Tańcz señorito! 2
Morucha (Quintero – Ortym) 2
Concha 2
Daj mi różę, señorito 2